W myciu szyb istnieją zabrudzenia, z którymi zwykła myjka i ściągaczka po prostu nie wygrają. Zaschnięta farba po malowaniu, ślady po taśmach i naklejkach, resztki kleju po foliach reklamowych, silikon przy krawędziach, nalot po budowie, a czasem pojedyncze „kropki” po tynku czy gipsie – to typowe sytuacje, w których do gry wchodzi skrobaczka do szyb. Dobrze dobrany skrobak pozwala pracować szybko i równo, bez szarpania i bez długiego moczenia chemii.